Strona startowa


Miło mi powitać Szanownych Państwa na oficjalnej stronie internetowej Gminy Czarnocin.

Zapraszam do gminy, gdzie znajdują się prawdziwe "perły" historyczne i turystyczne - średniowieczne grodzisko i gród stożkowy, zbory ariańskie, piękne zabytkowe kościoły
i unikatowe wykopaliska archeologiczne. Mogą Państwo nacieszyć wzrok cudowną przestrzenią naturalną, wzgórzami
i pagórkami harmonijnie przeplatającymi się z dolinami.
Maria Kasperek Wójt Gminy Czarnocin

Koniec z pingpongową ekstraklasą w Kazimierzy

Dodał : MCK Data: 2008-06-25 11:21:59 (czytane: 1465)

Rafaello zdobyło w sobotę Puchar Polski, lecz nie odwróci to biegu wydarzeń - wielki tenis w Kazimierzy umiera.

Z regionu
Aktualności
Sport
Kultura, rozrywka
Polityka

Miesiąc temu kazimierskie pingpongistki wywalczyły brązowe medale w ekstraklasie, pamiętamy ich występy w europejskiej Lidze Mistrzów. Teraz wszystko wali się jak domek z kart.

Klub, który był wizytówką Kazimierzy Wielkiej i sportu na Ponidziu, ma poważne problemy finansowe. Jedna po drugiej odchodzą czołowe zawodniczki.

kazimierza_pingpong1.jpg
Z Rafaello żegna się także Paulina Narkiewicz. (A. Ligiecki)


CHINKI KOSZTUJĄ

- Cóż, dziewczęta znalazły lepszego pracodawcę. W nowych klubach będą zarabiać więcej pieniędzy. To normalne, taki jest współczesny sport - rozkłada ręce prezes Rafaello Stefan Marzec. Człowiek, który stworzył tenisową potęgę w Kazimierzy, dzisiaj stara się ratować klub przed upadkiem.

Była "duża kasa” w Rafaello, lecz jak się okazało - zbyt mała, by utrzymać zespół w czubie ekstraklasy. Nie jest tajemnicą, ze klubowy budżet zrujnowały wynagrodzenia dla "stranieri”. Najpierw grały w Kazimierzy dwie Chinki - Li Liu i Qian Wang, później została tylko ta druga. Popularna "Wandzia” należała do grona najlepiej opłacanych pingpongistek w polskiej lidze. Teraz przenosi się do AZS Częstochowa. Z naszych informacji wynika, że odbijając piłeczkę dla akademiczek będzie zarabiać 1000 euro miesięcznie. A więc... około 1000 złotych więcej niż w Rafaello.

Nowe kluby znalazły też Polki, kadrowiczki Antonina Szymańska i Paulina Narkiewicz. One również mogą liczyć na wyższe apanaże.

PUCHAR NA POŻEGNANIE

"Wielkie Rafaello” pożegnało się z kibicami w sobotę. W hali przy ulicy Kościuszki został rozegrany finał Pucharu Polski, a nasze pingpongistki zdobyły to trofeum po raz drugi z rzędu. Po turnieju zostały zaproszone na uroczystą kolację. Do Kazimierzy przyjadą jeszcze w pierwszej dekadzie lipca - na oficjalne zakończenie sezonu.

- Wynagrodzenia dla zawodniczek staramy się wypłacać na bieżąco. Została jeszcze jedna transza. Zgodnie z zapisem w kontraktach, reszta pieniędzy ma być przekazana do 10 lipca - wyjaśnia prezes Marzec.
Nie zapadła natomiast decyzja, czy w sezonie 2008/2009 będzie w Kazimierzy ekstraklasa. Rozważane są dwa warianty: albo miejsce w lidze zostanie odsprzedane innej drużynie, albo Rafaello przystąpi do rozgrywek, ale już bez mocarstwowych ambicji.

LIGA NA SPRZEDAŻ

Jak udało nam się ustalić, kazimierski klub prowadzi rozmowy z kontrahentem z północy Polski. Jeśli zakończą się pomyślnie, odsprzeda mu swoje miejsce w ekstralidze. Jeżeli nie, zagra w niej swoimi zawodniczkami.

W nowym sezonie tenisowa ekstraklasa kobiet została powiększona do 10 drużyn. Ale i tak Rafaello "bez gwiazd” nie ma co marzyć o czołowych lokatach - zostanie walka o utrzymanie, w dolnej połówce tabeli. Jeśli będą transfery, to do Kazimierzy przyjdą raczej pingpongistki z niższej półki. Niewykluczone, że po roku wróci Magdalena Sikorska, która w ostatnim sezonie występowała w barwach LUKS Lidzbark Warmiński). Dzisiaj pewne jest tylko jedno - Rafaello zagra w niższej, pierwszej lidze.

GWIAZDY ODCHODZĄ

Nasze gwiazdy rozjechały się po całym kraju. Qian Wang zagra w Częstochowie, Antonina Szymańska w SKTS Sochaczew. Paulina Narkiewicz przyjęła ostatecznie ofertę beniaminka ekstraligi LUKS Stawiguda.

Termin zgłoszenia drużyn do ekstraklasy upływa 10 lipca. W praktyce - ze względu na "zaklepanie” transferów zawodniczek - taką decyzję trzeba podjąć jednak do końca czerwca. Najbliższe dni zadecydują więc o przyszłości tenisa stołowego w Kazimierzy.

Adam Ligiecki

źródło: Echo

Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 54.224.133.198

Dodaj komentarz

Kalendarz

ue_stopka.jpg